Jesienny park, aleja.. jesienna
Za nim, albo bardziej poza nim nieznajome miasto
Nie znam tego miasta
Prawdopodobnie ono..
Prawdopodobnie ono nie kojarzy mnie również
Park… natomiast pozwala mi nie myśleć
Nie myślę
Liść pierwszy, liść drugi.. liść
Park natomiast pozwala mi zapalić papierosa
Palę papierosa
Nie mam niczego do powiedzenia
Nie mam niczego do usłyszenia
Do usprawiedliwienia też nie mam
Niczego
Palę papierosa
Cisza jest
Drżą mi ręce
…
…
A pod tym drzewem zasnę

Leave a comment